czwartek, 12 grudnia 2013

Się wzruszyłam.

Nie lubię tej całej nagonki telewizyjno - reklamowej, tego wciskania promocji, nie znoszę centrów handlowych w ogóle, a szczególnie w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Ale lubię pięknie udekorowane miasta i domy na wsiach, feeria świateł na osiedlowych skwerach, udekorowane, zwykle szare ulice. Dzięki temu daje się przeżyć święta i nie zwariować.
 Przyznacie że święta wyzwalają kreatywność.Reklam Saturna i tych nie dla idiotów znieść nie można, ale...
 Kiedyś jechałam z Zakopanego w świątecznym czasie, zboczyłam nieco z Zakopianki żeby nie utknąć w korku i jadąc przez Chochołów i inne wsie na Podhalu doznałam szoku. Zatrzymałam samochód by bliżej przyjrzeć temu co tenże szok spowodowało.Oto na balkonach, takich szerokich, jak w Tyrolu, stoją całe szopki świecące  wszystkimi kolorami tęczy, Maryja, Józef , dzieciątko Jezus ,Trzech Króli , naturalnej wielkości i cale stada zwierząt.Kiczowate niewiarygodnie, ale w tym swoim odrealnieniu bajkowe.Razem z nastoletnimi wtedy córkami stałam na poboczu i gapiłam się na to wszystko sporą chwilę.
 Dziś natomiast natknęłam sie w necie na takie coś i normalnie się wzruszyłam .Zresztą sami popatrzcie
http://www.youtube.com/watch?v=zIEIvi2MuEk .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz